Dawniej wyjazd „do wód”, czyli d o uzdrowiska był jednym ze sposobów podkreślenia swojego statusu. Jeździły więc osoby niekoniecznie potrzebujące kuracji. Z czasem sanatoria kojarzyły się głównie ze skierowaniami na leczenia i z usługami na nie najwyższym poziomie.
Na szczęście dziś uzdrowiska znów stały się miejscowościami w których warto bywać i wypoczywać. Rozrósł się segment usług skierowanych nie do kuracjuszy, ale do osób, które szukają relaksu. Paradoksalnie ściągnięcie osób mających konkretne schorzenia, a co za tym idzie konkretne potrzeby co do doboru zabiegów, jest o wiele łatwiejsze. Tacy klienci poszukują specjalistów oraz usług, które pomogą im wrócić do zdrowia lub złagodzić objawy schorzenia. O takich klientów można konkurować stosunkiem ceny do jakości. Inaczej wygląda sprawa z klientami poszukującymi po prostu relaksu i chcącymi skorzystać profilaktycznie z dobrodziejstw uzdrowiska.
Przyzwyczajać klientów Ciekawą ofertą są pakiety przeznaczone dla matki i córki. Klienci z dziećmi, jak powszechnie wiadomo, choć są bardziej wymagający to zwykle wydają więcej pieniędzy niż przyjeżdżający bez dzieci.
W przypadku ofert dla rodziców i dzieci ośrodek ma szanse zacząć wychowywać sobie nowego klienta. Wprawdzie ośrodki SPA nie funkcjonują u nas bardzo długo, lecz może z czasem niektóre zdołają wypracować sobie klientelę rodzinną i przyjeżdżać będą do nich różne pokolenia....