Coraz większy ruch lotniczy nad Europą

Polskie lotniska notują nawet dwukrotnie wyższą dynamikę wzrostu niż europejska średnia. – W tej chwili rynek lotniczy w Polsce i w Europie świetnie się rozwija, w Polsce w szczególności. Patrząc przyszłościowo, to właśnie w tym regionie tkwi największy potencjał, ale i największe wyzwania – mówi Magdalena Jaworska, członek zespołu Komisji Europejskiej ds. żeglugi powietrznej (Performance Review Body).

 

 rt 2019 10a 08

  Jak wynika z danych ACI Europe, europejskie lotniska obsłużyły w ubiegłym roku 2,34 mld pasażerów, co stanowiło wzrost o 6,1 proc. Polskie porty lotnicze notują jednak dwukrotnie wyższą dynamikę wzrostu niż europejska średnia. W zeszłym roku obsłużyły w sumie 45,7 mln podróżnych, czyli o 14 proc. więcej w stosunku do poprzedniego – wynika z danych ULC. Pierwsze półrocze br. było równie udane. Jak poinformował Związek Regionalnych Portów Lotniczych, polskie lotniska od stycznia do czerwca obsłużyły 22,3 mln pasażerów, z czego 38 proc. przypadło na największe, warszawskie Lotnisko Chopina, a 62 proc. – na porty regionalne. Te odprawiły w sumie 13,7 mln podróżnych, czyli o ponad 950 tys. więcej (wzrost o 7,5 proc.) w porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej i było to najlepsze dotychczas półrocze w historii polskich portów regionalnych. W tym samym czasie średnia dynamika ruchu pasażerskiego w europejskich lotniskach według ACI Europe wyniosła 4,4 proc. Z prognoz ULC wynika, że w 2019 r. łączna liczba pasażerów polskich lotnisk powinna już przekroczyć 50 mln. Z kolei do 2035 r. – przy utrzymaniu dotychczasowej dynamiki wzrostu – ta liczba się podwoi i sięgnie już 100 mln pasażerów. Jak podkreśla Magdalena Jaworska z unijnego Performance Review Body, wyzwaniem wciąż pozostaje usprawnienie zarządzania przestrzenią powietrzną nad Europą, co wymaga m.in. lepszej koordynacji pomiędzy krajami UE. Przykładem takiej współpracy jest przejęcie przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej – na prośbę Eurocontrol – części europejskiego ruchu lotniczego. PAŻP przejęła część ruchu ze wschodnich Niemiec, średnio to 100-150 samolotów dziennie. Zatłoczone niebo nad Europą to jedna z głównych przyczyn opóźnień (obok warunków pogodowych i braków kadrowych – zarówno kontrolerów ruchu, jak i obsługi naziemnej). Według danych KE, w ubiegłym roku na europejskim niebie odbyło się ok. 11 mln lotów. Średnio co piąty był opóźniony, a dla ok. 50 tys. pasażerów co najmniej o dwie godziny. Tylko jednego dnia, 7 września ubiegłego roku, nad Europą zanotowano ponad 37 tys. samolotów. Eurocontrol podaje, że w ubiegłym roku zsumowany czas opóźnionych lotów sięgnął 15 mln minut. Każda minuta zaś to strata 100 euro dla przewoźnika. Według danych organizacji w ubiegłym roku liczba opóźnionych lotów wzrosła o prawie 280 proc., a 26 proc. lotów miało opóźnienie ponad 15 minut. Organizacja prognozuje ich dalszy wzrost w nadchodzących latach, nawet siedmiokrotny do 2040 r. („Challenges of Growth 2018”). 


Wydanie: 10/2019, AKTUALNOŚCI

To też może Cię zainteresować





W najnowszym wydaniu
 




Strefa prenumeratora
ARCHIWUM ONLINE RYNKU TURYSTYCZNEGO:
Login:
Hasło:
Zapomniałem hasło


E-tygodnik
Bądź na bieżąco
Jeżeli chcesz otrzymywać w każdy poniedziałek przegląd najważniejszych informacji branżowych, zapisz się do listy subskrybentów.



Jeżeli chcesz wypisać się z listy odbiorców newslettera, wpisz adres e-mailowy i kliknij "rezygnuję".
Twój e-mail